|
Jak nie można kochać tego gościa? Kino Hongkongu zawdzięcza mu wiele oryginalnych ról w wyjątkowych produkcjach. Nawet te mniej wyrafinowane i niekoniecznie błyskotliwe, jak "The Replacement Killers", mają dzięki niemu parę zalet. Co prawda, aktor ostatnio trochę przytył (pewnie na potrzeby ról?) i przestał już być taką ikona seksu (także dla homoseksualistów - patrz "The Killer"), ale zakres jego zdolności wciąż potrafi dodać kolorów niejednemu przesyconemu złotem seansowi, że tylko "Cesarzową" wspomnę... "The Killer" to nie jedyna rola aktora u Johna Woo. Yun-Fat wystąpił także w trylogii "Lepsze jutro". Do cenionych należy także jakże występ w "Mieście w ogniu" innego wybitnego rezysera z Planety Hingkong - Ringo Lama. Jedna z aktualnie szerzej znanych ról Chowa to oczywiście postać mistrza sztuk walki w "Przyczajonym tygrysie, ukrytym smoku", który odgrzał trochę gatunek wuxii (baletu sztuk walki). Na zachodzie Yun-Fata niestety nie spotkała błyskotliwa kariera. Wymieniona wcześniej produkcja "The Replacement Killers", "The Corruptor", czy "Anna i król" nie przyciągnęły tłumów. Podobne wizualnie są jego postaci w "Cesarzowej" i "Konfucjuszu". W pierwszej z tych produkcji, w reżyserii Zhanga Yimou, Yun-Fat zagrał cesarza, będącego jakby rewersem dla Qi w "Hero", choćby obu władców można by zakwalifikować jako despotycznych i, eufemistycznie rzecz ujmując, ambitnych. W nowszej produkcji cesarz to człowiek, który - aspirując do wyższej klasy - dokonuje wszelkich możliwych niegodziwości, byle otrzymać władzę i ją zachować. W tych rodowych przepychankach może się nawet ukrywać zawoalowana i błyskotliwa krytyka władzy ChRL. Dla niewtajemniczonego widza "Cesarzowa" to jeden z mniej udanych filmów Zhanga Yimou, z przeładowanymi dekoracjami, pompatycznymi aranżacjami scen walki i kapiącym ze wszystkiego złotem (co również stanowi jakieś groteskowe odbicie dobrobytu Chin). "Konfucjusz" to mało przekonująca, komunistyczna agitka w reżyserii Hu Mei. Filmowy Konfucjusz cały czas popija wraz ze swymi uczniami zupę (!), a gdy sobie jej więcej popije, to odgrywa szalone koncerty na strunowym szarpanym, by ostatecznie wylądować na klepisku.
|