Baekyahaeng / White Night (2009)

premiera: 19 listopada 2009 (Świat) 2009-11-19
produkcja: Korea Południowa
gatunek: Thriller
obsada : Suk-kyu Han, Ye-jin Son, Ko Soo, Min-jung Lee, Da-Yeong Ju, Jong-won Lee
opis : Nie polecam czytania krótkiego opisu fabuły, gdyż wiele stracicie. W sumie mogę zacytować tylko jedno zdanie z opisu "Detektyw Han podczas pracy nad zabójstwem odkrywa powiązania między obecną sprawą a dręczącą go nierozwiązaną zagadką sprzed czternastu lat. Śledczy wraca do akt dawnej sprawy i próbuje odkryć prawdę"
Moje zdanie :
Film trwa 2 godziny i 15 minut, a fabuła cechuje się całkiem niezłym rozmachem. Reżyser, zwłaszcza na początku miesza chronologię wydarzeń, serwując trochę obrazków sprzed 14 lat i współczesności. W początkowej części filmu aura zagadkowości nakręca emocje, a gdy widz już domyśli się (co nie trwa długo) co powiązań między postaciami i ich czynów , to w ciekawy sposób rzutuje to na wydarzenia na ekranie. Historia nawet jak kryminał dobra, tragiczna (nawet bardzo tragiczna ), działająca na wyobraźnię. Sporo postaci poznajemy na początku, każda z nich ciekawa , ma coś na sumieniu, choć brylują tutaj pan detektyw, pan z baru i pani projektantka/nauczycielka , czyli w zasadzie trójka głównych bohaterów. Główne osoby tej tragedii myślę, że intrygują, są ciekawie i zagrane i nakreślone, a i stosunek widza do nich pewnie będzie ulegał zmianie wraz z wydarzeniami na ekranie.
Ye-jin Son miała ciężką postać do zagrania ( "nie męczy cię to ciągłe uśmiechanie się ?") , ze swojego zadania wyszła jednak obronną ręka (a nie tylko ładną buzią

)
Wiele ciekawych ujęć, scen jest w White Night (cieszyły mnie drobne smaczki, jak np. obraz pojawiający się przez kilka sekund na początku filmu, a pod koniec pojawiający się na ledwo sekundę), widać, że w produkcję wpakowano dużo wonów, a obraz cieszy oczy, ale też czasami niektóre ujęcia były kończone kompletnie bez pomysłu. Miło, że zdecydowano się na trochę gry kontrastem (nie tylko nakładanie scen, ale choćby takie rzeczy jak ubiór), czy rozbudowanie sylwetek i odczuć osób "postronnych". Przewijają się również tematy ludzkiej moralności, zachowań, priorytetów, pragnień, ale to już zadanie dla odbiorcy, aby sobie wyciągać wnioski (jeśli ma na to ochotę

)
Fabuła do pewnego stopnia jest przewidywalna, nie można oczekiwać po tym filmie wielkiego realizmu czy spójności, co tyczy się głównie końcówki. Finał mnie zawiódł.
White Night to przede wszystkim ciekawa, rozbudowana fabuła, intrygujące postacie i solidna porcja kryminału/thrillera. Polecam zwłaszcza miłośnikom tego gatunku lub aktorki Ye-jin Son . Niezły film 7,5/10